Jak nie masz otwartej głowy to wypierdalaj nie czytając!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2012-02-14 16:06:48

A ja na walentynki dostałem od naszego państwa bonus w wysokości "- 75 tysięcy zł z mojego konta". Poniewierają mnie strasznie ostatnio. I co najlepsze, nie jestem winny. Ale kurwy za biurkami wiedzą lepiej. Pójde z tym do prawnika, pewnie skończy się na kolejnych paru tysiaczkach które wyjebie z mojego konta owa papuga ale huj spróbuje.
Ostatnio coś zapiliśmy u Wojtka, godnie było choć pewnie moje radykalne poglądy na temat żydów nie jedną osobe przyspozyły  o trędi mdłości bo nie bycie antysemitą jest modne a nie przemyślane. Według mnie są to najeźcy, cwaniaczki, i najbardziej bezczelna nacja na świecie. Na wstępie polecam lekturę związaną z operacją Plumbat. Nie winie nikogo za żydowskie korzenie, nie uważam ich eksterminacje za coś normalnego, ale mają wiele za uszami i nie są jedynie ofiarami, są interesowni i przebiegli jak przysłowiowy żyd. A co najgorsze, często swoje cwaniactwo wykożystywali by wbić się do establiszmentu danego kraju by następnie lobbować dla swoich uciśnionych rodaków. Ciekawe jest to bardzo, wszak dostali po drugiej wojnie swoje własne państwo, jak to możliwe ha? pewnie jestem niedoinformowanym prostakiem ale obstawiam że chłopaki po lobbowali za tym w rządach rozdających wówczas karty. I wiem że żydów sie nie rusza bo biedni prawie na wigineli w czasie drugie wojny światowej, ale skoro można putina jebac za czeczenie to i żydów za ich wystepki - proste jak autor tego tekstu.
A co więcej? podupczył bym coś dobrze, może być jakaś lekko zarzydowiona pani, wszak Justyna sprawdziła się jak żadna inna a w jednej ósmej była od czosnkiem woniących.........
i podkreślam, nie namawiam do nienawiści między rasowej, proponuje jedynie zaciągnąć troszkę faktów a nie opierać sie na oczywistej oczywistości że holokaust był zły i biedni żydzi wówczas byli i nadal są i jak można mieć do nich sceptyczne nastawienie skoro taką tragedię przezyli. Można, a wy już sami wyróbcie sobie zdanie, ja ich nie lubie jak nie lubić można włochów polaków niemców egipcjan czy kurwa japończyków, nacja jak nacja - bo wszak równośc rasowa......... groszek.

skomentuj (3)

wysikam się do złotej muszli 2012-02-04 11:29:44

Hm... Ostatnio wkreciłem się lekko w jazdę gokardami. Talent do tego mam przeciętny, a i moje sto siedem kilo w bokserkach zaraz po kompieli przytłacza sprzęt (wszak ma jedynie sześc i pół konia mechanicznego) jednak daje to nie opisaną frajdę i rozłancza moje nacodzień przegżane styki.
Tor jest profesjonalnie prowadzony: czasy na bierząco na ekranach, zdjęcia tważy przy liście startowej, maile z czasami wyścigu i wiele innych statystyk. Troche to drogie ale postanowiłem ograniczyć sporzycie paszy z "szybkich jedzeń" na rzecz gokardowania.
Pozatym to kurwa biurokracja codziennie robi zamach na moją suwerenność, co doprowadza mnie do szału. Urzędnicy nadają się głównie do popijania kawy a co bardziej "szlachetne" jednostki do robienia łaski. Przepisy mamy tak "hipertroficzne" że dochodze do wniosku iż byłem w błendzie myśląc o medycynie jako kierunku kształcenia który jako jedyny przyczynia się do wzrostu świadomości studentów, prawo pozwala karzdego zniszczyć. Kiedyś myślałem że dobrze prosperująca firma zazwyczaj bazuje na dobrym pomyśle, dzisiaj raczej obstawiam mieszaninę pomysł plus dobrzy prawnicy w stosunku procentowym 30 do 70.
I flustruje mnie to trochę, wszak nie stać mnie na etat prwnika i przesto błądze jak dziecko we mgle wśród przepisów, przepisików i kurwa kruczków. A nie daj boże zadrzyj z kimś kto komórke prawniczą posiada.... kurwa rzeź niewiniątek.
Jakiś rok temu wyszedłem na prostą, i generalnie mogłem spokojnie funkcjonować na wysokim poziomie komsumpcji mając zaplecze finansowe o którym większość ludzi może pomarzyć, jednak jak to zazwyczaj bywa postanowiłem przeskoczyć na następny level...
Dzisiaj z szerokiego pola manewru które zdawało się istnieć jeszcze kilka miesięcy temu pozostał wąski korytarz którym mogę ale nie musze się przecisnąć - sie zobaczy.
Cóż decyzja o ostrym rozwoju wydawała sie dośc racjonalna, wszak brak własnej rodziny jeszcze bankowo młody wiek i wizja rozwoju przemawiały za nim. Moze gdybym miał dla kogo utrzymyać płynnośc finansową wszystko potoczyło by się inaczej. I naprawdę nie wiem czy było by to lepsze rozwiązanie, pewnie świadomośc że "mogłem" urosła by do rangi stwierdzenia "wystarczyło wyciągnąć rękę" i meczyła mnie długi czas. A tak jak się uda to kurwa mać poklepie się po ramieniu przed lustrem w nagrodę i (tytuł)

skomentuj (1)

Jestem przeciwko ACTA zachowaniu 2012-01-27 23:01:45

Acta czy jak to tam się pisze...... Obnaża owe coś głupote pospulstwa. Wyjedzie takie bydło na ulice i zaznaczyć chce swoją obecnośc czego preteksem jest obecnośc zdania bydła (kumasz?). A ja się zastanawiam czy kto kolwiek z tych krzykaczy ogarnoł ten dokument czy co to tam jest w calości. Sam widziałem filmik na tubie o tym diabelski dokumencier który tak podobno strasznie ma ograniczyć suwerenność szaraczka, i pewnie - super tendencyjnie podane fakty jak najbardziej potwierdzające teze o zamachu na suwerenność zwykłego użytkownika internetu. I jedyne co moge powiedzieć to "słabe" "niewiem". Bo nie wiem, zatem jedyne co wydaje mi sie słuszne to zdystansowanie się od tej całej zawieruchy. Natomiast widać jak na dłoni jak potęznym nażędziem jest internet, wystarczy kilku charyzmatycznych pajaców z ładną populistyczną gadką ponad przeciętnmi możliwościami programistycznymi i jakies tam twarzo książki ćwierkacze i kurwa wrzuty łamane przez yutuby, możemy dzięki temu zmontowac niezłą zadyme. I dlaczego to tak fenomenalnie działa, dlaczego ludzie osiadli na krzesłach przed kompem nagle stają się aktywistami i wylegaja na ulice? wydaje mi się że poparcie udzielone poprzez komentaz pod odpowiednim filmikiem przyspaża owych delikwentów o wrażenie czynnego uczestniczenia w walce o swoje co przekłada się na "wyleg uliczny".
Zatem mamy opozycje zmontowaną z największych nieaktywistów jakich widział świat, a samo wyleganie na ulice  i odpowiednie komentarze są bardziej trendy, kul czy kurwa dżezi niż przemyślane..........      Zatem tytuł ziom przeczytaj sobie teraz raz jeszcz a morała sobie ujżysz....
www.youtube.com/watch?v=wxgzSIvWMOo           pozytywnie i popularnie ;)

skomentuj (1)

Nie nie prawu 2012-01-20 14:24:37

Hm... System świadkowie mojego szaleństwa, system. Wszędzie przepisy, obostrzenia - masakra. Jestem wolny jedynie teoretycznie. Obraz rzeczywistości zewsząt poprzeszywanej przepisami wręcz utkanej z owych "praw" przytłacza niezmiernie.
Prawo do nietykalności osobistej jest podłożem na którego powierzchni kiełkuje kilka innych przepisów, definicji i huj wie czego jeszcze. Definicje zaś mają interpretacje itd.
I ja nie wiem czy za słowo kurwa skierowane pod czyimś adresem nie zostane osądzony, a przecież bez nieposzlakowanej opini utracę wiele możliwości, wszystko przez przepisy prawne...
Wkurwia mnie to uciśnienie, jednak co by się działo w świecie bez przepisów, definicji, obostrzeń? Jak mało byli byśmy kreatywni ;) , jak mało by nas było jak niewiele rzeczy stałych, ano tak niewiele że dawno ktoś zauważył iż zawiele tych reperkusji związanych z anarchistyczną wolnością. Mam wrażenie że prawo to zło konieczne.  
A co do tytułu... Urzyj tego czego w prawie czasem brakuje - ścisłej logiki.......

skomentuj (2)

Lustrzanka 2012-01-16 00:04:45

Uh.... Wojtuś orzeniony, - Pasują do siebie.
Znamy się już niemal dziesięć lat, trochę sie razem wypiło, trochę wypaliło różnych rzeczy, ja w międzyczasie kręciłem swoje "męskie" statystyki. Mamy podobne kojarzenie, śmiejemy się z tych samych rzeczy - nadajemy na tych samych falach. Nawet w sobotni wieczór na koniec ostaliśmy się jedynie my. Zero skrempowania, totalnie naturalne gesty, brak gier, niedomówień, intryg.
Po wszystkim wbiłem do hotelu gdzie czekało na mnie łóżko dwu osobowe, łazienka z tak uwielbanym przezemnie wielkim lustrem i dość sporym prysznicem. I wszystko się zmarnowało... Wspomniałem jedynie stojąc nago w łazience przed tym wspaniałym ściennym lustrem te wszystkie seksualne eskapady, wyszczeżone zęby, podrapane plecy, powykręcane ręce, krople potu urywające się z czoła, jęki, klapsy, przekleństwa, butelki z i po winie.
Kurwa dał bym wiele za noc w tym "retro" stylu... Nastały ciężkie czasy, jestem wyizolowany. Nie wiem kiedy tak naprawde to się zaczeło, nie znam źródła, nie wiem nawet co zrobić by "wrócić". Zato reperkusje doprowadzają mnie do białej gorączki.. Ja chce poprostu żetelnie popierdolić.
Nie brakuje mi wiele, jedynie intensywnego starcia umysłów, podniecającej walki na argumenty, i huj z tematem, brakuje zaborczego spojżenia, sliny na ślinie, języka na dziąsłach i wymiany szkiliwa..... I chwilowego obupulnego  oddania, hedonizmu opartego na fizyczność.
A potem, potem zrobimy to jeszcze raz i jeszcze raz aż zaczniesz myśleć racjonalnie, socjopatyczny czar który roztaczam przyśnie...
Uciekniesz lub zaczniesz wymagać... I zacznij, błagam kurwa zacznij Wymagać mała żałosna suko!!! Kocham poniewierać, naznaczać...

skomentuj (3)

A po trzech ostatnich kropkach sobie dodaj ''Olej'' 2012-01-01 19:51:49

Kurwa, społeczeństwo jest tak zjebane w swej wypadkowości wszystkich indywidualności że ja pierdole. Wniosek mam jeden, jest znacznie więcej debili niż ludzi zwykłych i poczajonych.
Wbijam dzisiaj do wrocławia bo nowy rok nastał więc trzeba przejść na dietę. Zatem w drodze do maksracza mijam grópki pajaców na przestankach. Długowłose pazie, chłopcy w stylu jupi w trendi ''marchewkach''(wyjebał bym kazdemu z nich z bani) i cipeczki z których co drugą bym posunoł na przystankowej ławce.
Owa chałastra stoi w tych grópkach pochylona najczęściej nad super ekstra komurką z dotykowym ekranem, wyjebanym aparatem cyfrowym i kamerą i ogląda dorobek "nocy minionej" - kurwa żal. Sie kurwa weście za robote prosze...
W telewizji kolejki po lekarstwa, za marne kurwa grosze, ja kurwa nie wiem o co chodzi. A ludzie to takie zwierzątka które narzekają i nic wiecej, leniwe larwy co patrzą na państwo a gdy trzeba zapłacić podatek to kurwa wielkie ale, społeczeństwo baranów i huj.
A elity mamy poczajonme sobie myślę. Bo nie można było rozbuchać socjalu i budrzetówki jak w grecji choć by - pewnie że można było, mieli byśmy stabilną sytuację w polityce i kurwa rozpierdoloną teraz w huj gospodarkę. A tak mamy ludziki stojące za groszami w aptekach (bo do tego sprowadza się ich przedsiębiorczość) i dobrą sytuację gospodarczą jak na owe czasy.
I pierdolą "system mnie w dupe jebie", nie mówie że nie - bywa. Ale czy spróbowałeś kiedyś przekroczyć cięką bezpieczną granicę i zaoferowałeś siebie, postawiłeś na swoje umiejętności, wzniosłeś się bez kompleksów na szczyty swojego kojeżenia? Nie - to zamknij kurwa mordę, to twoje miejsce - ''ciemna'' maź której najwięcej w tej diabelskiej maszynie cywilizacji...

skomentuj (8)

''Pierdolnij mnie w głowę wełnianym młotkiem'' 2011-12-29 00:45:53

Grudzień już prawie za nami, sylwestrowe plany sprowadzały się do kupienia wódy i zajścia na wioskową świetlice wcześniej uiszczając wpisowe.... i i tak huj z tego wyszło. Pewnie będe spał, w najlepszym wypadku skumam się z kimś typu Wojtek albo Wojtek albo Tomek i będziemy ładować alkochol w ilościach nadmiernych.
Ostatnie miesiące z jednej strony przyniosły regres związany z moją prezencją, moim nastawieniem względem płci przeciwnej, właściwie moge odpowiedzieć na pytanie typu: jak tam kobiety? słowami: Kobiety? Coś tam było kiedyś o nich na biologi - Przynajmniej pompa będzie, i to do tego w strikte moim stylu. A no i przytyłem chyba z siedem kilo, obecnie mam jakieś 104 na skali, ludzie którzy mnie kojarza z przed kilku miesięcy kwitują zmiany krótko "ale się kurwa spasłeś" - fakt "sie spasłem kurwa".
No ale są i progresywne aspekty mego marnego żywota. Interesy w minionym sezonie poszły tak "że ja pierdole". Sezon okazał się rekordowym pod wieloma względami, musze oddać sobie samemu szacunek - dobrze to wszystko "rozpierdoliłem". Oby tak dalej - jestem w udeżeniu.
Prucz regresów i progresów zdarzyło się też kilka rzeczy toważyszących. Pare dobrych najebek z Wojtkiem, pijackich powrotów samochodem do domu(rekord to sophia pół słodka 0,75l + cztery piwa 0,5l + dwa szybkie redbule "by złapać oddech"), wypad z drugim Wojtkiem do Amsterdamu na weekend w celach "kulinarnych", kilka schadzek z M.(dwie to też kilka). No ale chyba najbardziej zapamiętam pewną listopadową chyba albo już grudniową noc… Z ojcem mojej eks wyjebaliśmy po litrze wódy na głowę, oczywiście musieliśmy obgadać „genezę destrukcji” i nie obyło się bez moich naturalistycznych  opowiadań na temat kilku cielesnych ekscesów z jego córką. Facet obudził się rano w moim łóżku, ja u rodziców w pokoju na sofie nago, mieliśmy dobry pocisk z tej całej hiper nie naturalnej, przeczącej wszelkim zasadą społecznym sytuacji…

skomentuj (1)

Księga Gości