Acta czy jak to tam się pisze...... Obnaża owe coś głupote pospulstwa. Wyjedzie takie bydło na ulice i zaznaczyć chce swoją obecnośc czego preteksem jest obecnośc zdania bydła (kumasz?). A ja się zastanawiam czy kto kolwiek z tych krzykaczy ogarnoł ten dokument czy co to tam jest w calości. Sam widziałem filmik na tubie o tym diabelski dokumencier który tak podobno strasznie ma ograniczyć suwerenność szaraczka, i pewnie - super tendencyjnie podane fakty jak najbardziej potwierdzające teze o zamachu na suwerenność zwykłego użytkownika internetu. I jedyne co moge powiedzieć to "słabe" "niewiem". Bo nie wiem, zatem jedyne co wydaje mi sie słuszne to zdystansowanie się od tej całej zawieruchy. Natomiast widać jak na dłoni jak potęznym nażędziem jest internet, wystarczy kilku charyzmatycznych pajaców z ładną populistyczną gadką ponad przeciętnmi możliwościami programistycznymi i jakies tam twarzo książki ćwierkacze i kurwa wrzuty łamane przez yutuby, możemy dzięki temu zmontowac niezłą zadyme. I dlaczego to tak fenomenalnie działa, dlaczego ludzie osiadli na krzesłach przed kompem nagle stają się aktywistami i wylegaja na ulice? wydaje mi się że poparcie udzielone poprzez komentaz pod odpowiednim filmikiem przyspaża owych delikwentów o wrażenie czynnego uczestniczenia w walce o swoje co przekłada się na "wyleg uliczny".
Zatem mamy opozycje zmontowaną z największych nieaktywistów jakich widział świat, a samo wyleganie na ulice i odpowiednie komentarze są bardziej trendy, kul czy kurwa dżezi niż przemyślane.......... Zatem tytuł ziom przeczytaj sobie teraz raz jeszcz a morała sobie ujżysz....
www.youtube.com/watch?v=wxgzSIvWMOo pozytywnie i popularnie ;)