Lustrzanka

2012-01-16 00:04:45

Uh.... Wojtuś orzeniony, - Pasują do siebie.
Znamy się już niemal dziesięć lat, trochę sie razem wypiło, trochę wypaliło różnych rzeczy, ja w międzyczasie kręciłem swoje "męskie" statystyki. Mamy podobne kojarzenie, śmiejemy się z tych samych rzeczy - nadajemy na tych samych falach. Nawet w sobotni wieczór na koniec ostaliśmy się jedynie my. Zero skrempowania, totalnie naturalne gesty, brak gier, niedomówień, intryg.
Po wszystkim wbiłem do hotelu gdzie czekało na mnie łóżko dwu osobowe, łazienka z tak uwielbanym przezemnie wielkim lustrem i dość sporym prysznicem. I wszystko się zmarnowało... Wspomniałem jedynie stojąc nago w łazience przed tym wspaniałym ściennym lustrem te wszystkie seksualne eskapady, wyszczeżone zęby, podrapane plecy, powykręcane ręce, krople potu urywające się z czoła, jęki, klapsy, przekleństwa, butelki z i po winie.
Kurwa dał bym wiele za noc w tym "retro" stylu... Nastały ciężkie czasy, jestem wyizolowany. Nie wiem kiedy tak naprawde to się zaczeło, nie znam źródła, nie wiem nawet co zrobić by "wrócić". Zato reperkusje doprowadzają mnie do białej gorączki.. Ja chce poprostu żetelnie popierdolić.
Nie brakuje mi wiele, jedynie intensywnego starcia umysłów, podniecającej walki na argumenty, i huj z tematem, brakuje zaborczego spojżenia, sliny na ślinie, języka na dziąsłach i wymiany szkiliwa..... I chwilowego obupulnego  oddania, hedonizmu opartego na fizyczność.
A potem, potem zrobimy to jeszcze raz i jeszcze raz aż zaczniesz myśleć racjonalnie, socjopatyczny czar który roztaczam przyśnie...
Uciekniesz lub zaczniesz wymagać... I zacznij, błagam kurwa zacznij Wymagać mała żałosna suko!!! Kocham poniewierać, naznaczać...

skomentuj (3)
Strona główna